Nieuchronny wzrost płac w sektorze drzewnym

 

Wynagrodzenia w branży drzewnej, podobnie jak w całym sektorze przedsiębiorstw, rosną od ponad dekady. Nie wynika to jedynie ze wzrostu płacy minimalnej, gdyż pracownicy produkcyjni od dawna oczekują zarobków ponad tę kwotę. W branży drzewnej i meblarskiej pracuje coraz więcej specjalistów, a najlepiej wynagradzani i premiowani są operatorzy CNC.

Aby porównać zarobki na poszczególnych stanowiskach produkcyjnych w branży drzewnej, warto pozyskać ogólny obraz tego, jak kształtowały się zarobki w sektorze przedsiębiorstw w ostatnich latach. Wzrostu zarobków nie należy też oceniać nominalnie, gdyż 3000 zł wypłacane pracownikowi w 2010 r. po dziesięciu latach ma dla niego inną wartość. Ze względu na rosnącą inflację wartość nabywcza pieniądza spada. 

Przedstawione poniżej dane dotyczące zarobków podawane są w kwotach brutto, a źródłem informacji są dane statystyczne z GUS-u, a także, w dalszej części, informacje ze strony pracuj.pl.

Choć od 11 lat zarobki systematycznie rosły, to większą dynamikę odnotowaliśmy od roku 2015. Porównując ten wskaźnik w IV kwartale w badanych latach, średnio wynagrodzenia rosły r/r o 4,7%. Warto jednak zwrócić uwagę, że w 2012 r. było to np. 2,5%, w 2013 r. – 3,7%, w 2014 r. – 3,3%, ale już w 2017 r. dynamika wystrzeliła do 7,48%. W 2018 r. dynamika była niewiele niższa, by w 2020 r. wrócić do poziomu 4,9%, czyli wielkości powyżej inflacji.

Sytuacja wynagrodzeń w branży produkcji wyrobów z drewna w badanych latach była analogiczna jak w całym sektorze produkcyjnym. Odnotowano regularny wzrost z wyraźnym skokiem dynamiki od 2015 r. Średnia dynamika wzrostu wynagrodzeń za okres 11 lat wyniosła 5,7% o 1 p.p. więcej niż w całym sektorze.

Zauważalne jest jednak to, że wynagrodzenia w zakładach drzewnych w analizowanym okresie były niższe niż w sektorze produkcji ogółem. W 2010 r. przeciętne zarobki w branży produkcji wyrobów z drewna stanowiły około 72% przeciętnych zarobków dla sektora przedsiębiorstw. W 2020 r. było to już 78%. Może mieć na to wpływ automatyzacja wielu procesów w branży, które powodują, że zamiast zatrudniania do prostych, gorzej płatnych prac, w przemyśle drzewnym powstaje więcej miejsc pracy dla lepiej opłacanych specjalistów. 

 

Zarobki w branży produkcji mebli

Branża produkcji mebli również podążała według trendu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. W całym okresie kształtowały się one też na bardzo podobnym poziomie jak w branży produkcji wyrobów z drewna. Średnia dynamika wzrostu w okresie 11 lat w meblarstwie wyniosła 5,9%. Kształtuje się ona więc na poziomie o 0,2 p.p. wyższym niż w branży produkcji wyrobów z drewna i na poziomie o 1,2 p.p. wyższym niż w całym sektorze przedsiębiorstw. 

Wzrost wynagrodzeń pozytywnie świadczy o sytuacji przedsiębiorstw, ale też docenianiu roli, jaką pełnią pracownicy w zakładach. W 2010 r. wynagrodzenia pracowników produkcji mebli stanowiły 72% przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, natomiast w 2020 r. było to już 81%. 

 

Aktualne przeciętne zarobki w wybranych zawodach

Przeciętne wynagrodzenie dla branży nie odzwierciedla zarobków na poszczególnych stanowiskach. Dlatego w dniu 24 lipca 2021 r., dzięki funkcjom dostępnym na portalu pracuj.pl, przeprowadziliśmy weryfikację, jak przeciętne wynagrodzenia kształtują się aktualnie na konkretnych stanowiskach w badanych branżach. Wyniki pochodzą z badania ankietowego przeprowadzonego przez serwis na internautach. Wynagrodzenia dla poszczególnych zawodów były następujące:

  • Stolarz meblowy – 4100 zł brutto,
  • Stolarz – 4000 zł brutto,
  • Tapicer – 4400 zł brutto,
  • Operator maszyn CNC – 4500 zł brutto.

Na powyższych stanowiskach aż w 97% zatrudnieni są mężczyźni. Najmniej kobiet pracuje jako stolarz meblowy (1%) i operator maszyn CNC (1%), natomiast na stanowisku tapicera zatrudnionych jest 6% kobiet.

Większość badanych pracowników z branży drzewnej zatrudnionych jest w oparciu o umowę o pracę. Taką formę zatrudnienia deklaruje 95% operatorów CNC, 91% stolarzy meblowych oraz 88% stolarzy. 

W każdym z tych zawodów pracownicy zadeklarowali różne dodatkowe benefity, wśród których można znaleźć bony towarowe, ubezpieczenie na życie, świadczenia socjalne czy nawet służbowy samochód do celów prywatnych albo karty prepaid.

Pięćdziesiąt trzy procent operatorów maszyn CNC oświadczyło, że oprócz pensji otrzymują comiesięczną premię. Podobne motywacje dostaje 40% tapicerów, a już tylko 19% stolarzy i 11% stolarzy meblowych. 

 

Co widzi pracownik, a co pracodawca?

Zatrudniając pracownika, określa się w umowie kwotę brutto jako podstawę, która co miesiąc będzie wypłacana pracownikowi. Jednak nigdy nie wpłynie ona w pełnej wysokości nie wpłynie na konto pracownika.

Na konto operatora maszyn CNC, który zarabia 4500 brutto, pracuje w miejscu zamieszkania i ma ukończone 26 lat, wpłynie zaledwie 3260,58 zł. Natomiast pracodawca musi rzeczywiście wypłacić wraz ze wszelkimi składkami i podatkami aż 5421,60 zł (źródło obliczeń: https://wynagrodzenia.pl/).

Ustalając wynagrodzenie dla pracownika, czy też rozmawiając z nim o podwyżce, warto więc przedstawić także rzeczywisty koszt jego wynagrodzenia (nie uwzględniając oczywiście kosztów wdrożenia pracownika na stanowisko).

 

STEICO przyciąga pracowników z całej Polski

STEICO z dwoma fabrykami w Polsce (Czarnków i Czarna Woda) oraz fabryką we Francji (Casteljaloux) jest europejskim liderem materiałów izolacyjnych z włókna drzewnego. Tylko w Polsce zatrudnia ponad 1000 osób. W ostatnich latach, dzięki innowacjom i kreatywnym pomysłom zespołu inżynierów STEICO powstały nowe produkty, które znajdują coraz szersze zastosowanie nie tylko w budownictwie, ale także przemyśle motoryzacyjnym czy meblarstwie. Chcesz dołączyć do kreatywnego zespołu STEICO? Czeka na Ciebie wiele ciekawych stanowisk w Czarnkowie lub Czarnej Wodzie. Poznaj ścieżkę kariery kilku naszych pracowników, którzy przybyli z różnych stron Polski: Justyna i Maciej Polok, Mateusz Byczej oraz Marcin Paczyński.

Ze Śląska do Czarnej Wody

Maciej Polok rozpoczął rozpoczął pracę w STEICO na Pomorzu dwa lata temu, zostawiając na rok na rodzinnym Śląsku żonę i dwójkę dzieci. – Po doświadczeniach w firmie deweloperskiej, w dziale zakupów, sprzedaży i w magazynie chciałem spróbować czegoś nowego, a propozycja pracy w firmie Steico, w nowej, nieznanej mi dotąd branży, na stanowisku koordynatora ds. inwestycji wydawała się ciekawym wyzwaniem i szansą na robienie czegoś ciekawego. Maciej pracuje w dziale utrzymania ruchu. – Trochę czasu minęło, zanim poznałem technologię produkcyjną, ale otrzymałem silne wsparcie zespołu — wspomina. Procesy produkcyjne interesowały go od samego początku, jednak wybierając studia z zarządzania i marketingu nie wiedział jeszcze, że będzie pracował w przemyśle drzewnym. Teraz przyznaje, że to bardzo ciekawa praca, w której wykorzystuje znajomość języka angielskiego, ułatwiającą mu kontakt z zagranicznymi dostawcami maszyn. A co z życiem rodzinnym? Po roku spędzania razem na Śląsku wyłącznie weekendów małżonkowie Polok podjęli ważną decyzję o przeprowadzce i rozpoczęciu nowego etapu swojego życia w Czarnej Wodzie. — Zaryzykowałem i nie żałuję – mówi Maciej. Jego żona, Justyna Polok, w sierpniu ubiegłego roku obejmując w STEICO stanowisko kierownika dziaøu kadri i pøac. – Firma Steico rozwija się bardzo szybko i akurat utworzono osobny dla zakładu w Czarnej Wodzie dział kadr i płac. Znalazłam w nim pracę, a przyjazd tutaj stanowił dla mnie awans zawodowy: dostałam lepsze warunki pracy niż miałam wcześniej na Śląsku — mówi pani Justyna. Zmiana pracy i miejsca zamieszkania całej rodziny nie obyła się bez okresu „aklimatyzacji”. — To mała miejscowość, wszyscy się tutaj doskonale znają, co jest plusem ze względu na bezpieczeństwo, ale też może być nowym doświadczeniem dla kogoś, kto przyjeżdża z dużego miasta — uśmiecha pani Justyna. Oboje zgodnie przyznają, że największą zaletą mieszkania w Czarnej Wodzie jest cisza i spokojne otoczenie z dala od wielkomiejskiego zgiełku. – Wszędzie jest blisko, nie ma korków, a w weekendy możemy jeździć nad jezioro lub organizować dalsze wypady nad morze – mówi pan Maciej. Justyna na co dzień spotyka się z kandydatami do pracy w zakładzie w Czarnej Wodzie. Co ich skłania do aplikowania właśnie do STEICO? – Zaletą pracy w firmie Steico jest zatrudnienie w oparciu stabilne umowy. Poczucie bezpieczeństwa i dobre warunki sprawiają, że wielu pracowników chce się związać z tym miejscem na stałe, zwłaszcza że obecnie wielu młodych ludzi swoje pierwsze kroki w karierze niestety rozpoczyna od pracy „na czarno” lub na umowach, które nie dają możliwości wzięcia kredytu i ustatkowania się.

Kierownik z Podkarpacia  Mateusz Byczek, kierownik ds. produkcji w firmie Steico. Pochodzi z małej miejscowości na Podkarpaciu. On także przeprowadził się na Kociewie „dla STEICO”. Swoją edukację rozpoczął w technikum leśnym, ale leśnikiem nie został. – Miłość do przyrody, w tym do drewna pozostała, ale zmieniło się ukierunkowanie – mówi Mateusz – zacząłem interesować się inżynierią i produkcją. Na studia wyjechał do Warszawy. Wydział Technologii Drewna, specjalizacja Techniki komputerowe w przemyśle drzewnym dostarczyły mu niezbędnej wiedzy oraz umiejętności do podjęcia pierwszej pracy. — Jeździłem na rozmaite staże w fabrykach meblowych, pracowałem też w małej firmie meblarskiej, ale to nie było to, co chciałem robić — mówi Mateusz Byczek. Do firmy Steico zakwalifikował się na początku na staż studencki. Trzy dni spędzał w zakładzie, a na kolejne dwa wracał do Warszawy na uczelnię. — Chciałem po prostu pracować w dużej fabryce i nadarzyła się ku temu okazja w Steico – mówi. — Nie znałem wówczas technologii produkcji płyt pilśniowych ani też LVL, które było zupełną nowością na polskim rynku, ale po odbyciu stażu już wiedziałem, że to jest miejsce, gdzie chciałbym zostać. Koledzy z WTD, którzy przyszli tutaj ze mną w 2014 roku także pracują do dzisiejszego dnia. Jeden jest kierownikiem na produkcji płyt porowatych, a drugi pełni obowiązki głównego technologa. Wszyscy razem tworzymy wyjątkowo zgrany zespół. Ja zaczynałem od stanowiska referenta ds. technologicznych, dzisiaj – pod trzech latach pracuję już na stanowisku kierowniczym. Decyzja o podjęciu zatrudnienia w Czarnej Wodzie opłaciła się. Pan Mateusz razem z partnerką kupili niedawno mieszkanie. Do pracy dojeżdża codziennie, ale nie narzeka. W Warszawie bywało dużo gorzej. Najlepsza rada dla studentów? — Gdyby studenci chcieli podążać moją ścieżką kariery to poradziłbym im doskonalić znajomości programu Excel oraz języka angielskiego. Bez tego nie ma możliwości funkcjonowania na pewnych szczeblach w międzynarodowej firmie. Ważne jest także posiadanie umiejętności miękkich, takich jak zdolność zarządzania pracownikami, sposoby negocjacji, kontakty z ludźmi i budowanie trwałych relacji biznesowych.

 

 

Praca staje się pasją Marcin Paczyński buduje energooszędny dom drewniany dla swojej rodziny. — Od kiedy pracuję w STEICO, a minęło już ponad 10 lat, budownictwo drewniane stało się moją pasją, a idea jego promocji jest moją myślą przewodnią nie tylko w pracy — mówi. Z wykształcenia jest magistrem inżynierem technologii drewna, absolwentem wydziału w Poznaniu. Kiedy go kończył w 2000 r. znał firmę STEICO z okresu praktyk studenckich. Wyjazd do odległego o kilkadziesiąt kilometrów Czarnkowa nie wydawał się wtedy młodemu, rozrywkowemu chłopakowi ciekawą perspektywą, dlatego próbował sił w innych zakładach. – Nigdzie jednak nie czułem się spełniony, a moja wiedza zdobyta podczas pisania pracy magisterskiej o belkach dwuteowych nie była wykorzystywana mówi. – I nagle zobaczyłem ogłoszenie, że taką linię produkcji belek dwuteowych będą budować w Czarnkowie i z powodzeniem aplikowałem na stanowisko kierownika projektu. Był młodym i dumnym kierownikiem, ale praca zweryfikowała jego studencką wiedzę. — Dużo się uczyłem, firma inwestowała w nasze szkolenia, w tym wyjazdy do Niemiec, gdzie budownictwo drewniane jest znacznie bardziej popularne — wspomina. Mając świetnych nauczycieli i jednocześnie kolegów, takich jak Jarosław Szuta w dziale technologicznym, dość szybko awansował do działu sprzedaży jako doradca techniczny, rysował konstrukcje, robił projekty. — Sami także inicjowaliśmy wiele projektów, takich jak Akademia STEICO dla wykonawców czy wykłady otwarte dla studentów — mówi Marcin. — Przygotowując się do nich sam się uczę, aktualizuję wiedzę, którą zdobyłem m.in, na studiach podyplomowych z certyfikacji budynków. — W STEICO podoba mi się zespół ludzi, którzy zarażają swym optymizmem i pasją. Takich ludzi chcemy przyciągać, bo języków czy wiedzy w zakresie budownictwa można się u nas nauczyć, ale najważniejsza jest chęć do pracy i gotowość do uczenia się i podejmowania wyzwań. Bez tego nie ma sukcesu.

 

 

forestor kariea STEICO

Wzrost zatrudnienia w przemyśle opartym na drewnie

Według danych GUS systematycznie rośnie zatrudnienie w branżach opartych na drewnie. W  firmach o profilu „produkcja wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny”, zatrudniających powyżej 9 pracowników, pracuje już 98 000 osób (stan na czerwiec 2017), podczas gdy jeszcze w czerwcu 2016 roku było to 95 000 osób. Zatrudnienie zwiększyła też branża produkcji papieru i wyrobów z papieru z 53 000 to 56 000. Największym branżowym pracodawcą w przemyśle oparty na drewnie pozostaje meblarstwo. Tu zatrudnienie wzrosło ze 151 000 w czerwcu 2016 do 160 000 w czerwcu 2017.

źródło danych: Biuletyn Statystyczny GUS nr 6/2017

Nieuchronny wzrost płac

Branża meblarsko-drzewna jest branżą stale rozwijającą się, a wraz z jej rozwojem następuje cykliczny wzrost wynagrodzeń. Gwarantuje stabilne zatrudnienie przy relatywnie niskich wymaganiach. Zeszłoroczne badanie pokazuje, że w kwestii wykształcenia nie ma znaczących różnic w wynagrodzeniu, zaś długi staż pracy ma w nim swoje odzwierciedlenie. Najlepiej płatną formą zatrudnienia jest stanowisko oferowane przez dużą firmę z przewagą obcego kapitału. Najwyższe zarobki
w zawodzie stolarza można uzyskać w Warszawie, jednak pozostałe dwa zawody najlepiej opłaca się wykonywać w woj. wielkopolskim lub kujawsko-pomorskim.

Wynagrodzenia całkowite
Pod lupę wzięliśmy trzy zawody związane z branżą drzewno-meblarską: stolarz, tapicer oraz operator CNC. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w branży meblarskiej w 2016 roku wynosiło 3220 złotych brutto. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń mediana wynagrodzeń całkowitych na stanowisku tapicera to przeciętnie 2715 złotych brutto. Wyżej opłacane było stanowisko operatora CNC, dla którego średnie zarobki to 3060 złotych brutto. Najgorzej opłacanym zawodem jest stolarz, który w ubiegłym roku zarabiał średnio 2597 złotych brutto miesięcznie.
W przedsiębiorstwach zajmujących się produkcją drzewną aż 39% zatrudnionych zarabia od 1850 do 2500 złotych. Kolejne 22% zarabia powyżej tego zakresu, do 3000 złotych. Powyżej 5500 złotych zarabia jedyne 2,4%. Najmniej, bo poniżej 1850 złotych, zarabia 3% pracowników.

Branża meblarska
Pomimo wysokiego, czwartego miejsca Polski w rankingu światowych eksporterów mebli, stawki wynagrodzenia całkowitego oferowane w branży drzewno-meblarskiej są dużo niższe niż w pozostałych branżach.
– Koszty pracy w branży meblarskiej już od lat utrzymują się na niższym poziomie niż w większości branż przetwórstwa przemysłowego, co przyczynia się do relatywnie niskich kosztów produkcji polskich mebli. Jednak przeciętne wynagrodzenia w tej branży nieustannie rosną – średnioroczne tempo wzrostu od 2010 roku wynosi blisko 5% – twierdzą autorzy raportu dot. branży meblarskiej w 2016 roku z KPMG.

Największa dysproporcja pod względem płac na rynku występuje w przypadku stanowisk kierowników i dyrektorów, których zarobki są nawet o ok. 20–27% niższe niż w innych gałęziach przemysłu. Pozostałe stanowiska odnotowały różnice wynoszące ok. 14%.

W przemyśle meblarskim 35% zatrudnionych zarabia od 3000 do 3500 złotych brutto. Liczną grupę (25%) stanowią pracownicy zarabiający od 3500 do 4000 złotych brutto. Najmniejszy odsetek zatrudnionych, tj. 0,7%, zarabia powyżej 5500 złotych brutto. Około 2% pracowników dostaje wynagrodzenie w kwocie do 1850 złotych brutto.

Zależnie od miejsca pracy
Największe zarobki w zawodzie stolarza oferuje Gdańsk, w którym może on liczyć na pensję w wysokości 3400 złotych brutto. 100 zł mniej zarobi w Krakowie. W stolicy Polski na tym stanowisku zarabia się ok. 3043 złotych brutto. Najmniej można spodziewać się w Białymstoku, gdzie wynagrodzenie sięga 2813 złotych brutto.

Operator CNC najwięcej zarobi w Bydgoszczy, w której dostanie ponad 3500 złotych brutto miesięcznie. Kilkanaście złotych mniej otrzyma w Szczecinie, a następnie w stolicy Małopolski. Najmniej zarobi w Białymstoku, w którym proponuje się niecałe 2600 złotych brutto. Nieco lepsza sytuacja panuje w Warszawie lub Łodzi, gdzie można się spodziewać ponad 3000 złotych brutto.

Tapicer najlepiej płatną pracę może znaleźć w Bydgoszczy, gdzie dostanie 3500 złotych brutto, a 3000 złotych brutto zaproponują mu w Poznaniu. Mniej dostanie w Łodzi (2800 złotych brutto) czy we Wrocławiu (2700 złotych brutto). Najniższe pensje oferują pracodawcy z Opola (2042 złotych brutto) oraz w Olsztynie (2414 złotych brutto).

Wielkość (zakładu) ma znaczenie. Im więcej osób zatrudnia firma, tym większe wynagrodzenie może zaoferować swoim pracownikom. Kwota, którą może zarobić stolarz w małym przedsiębiorstwie, to 2499 złotych brutto. Jednak już w średniej wielkości zakładzie (50–249 pracowników) może on liczyć na 2598 złotych brutto wynagrodzenia. Najwięcej, bo 2710 złotych brutto, oferuje duże przedsiębiorstwo (powyżej 250 zatrudnionych osób).
Mediana dla wynagrodzenia tapicera z małej firmy wynosi 2400 złotych brutto. Więcej, bo 2440 złotych brutto, zarobić może w średniej wielkości zakładzie, lecz najwięcej zaproponuje mu pracodawca z dużego przedsiębiorstwa (3000 złotych brutto).

Stawka zaproponowana operatorowi CNC w małym zakładzie to 2918 złotych brutto. Pensja możliwa do uzyskania w średniej wielkości przedsiębiorstwie wynosi niewiele więcej – 3000 złotych brutto. Prawie 150 złotych dodatkowo dostanie on w dużym przedsiębiorstwie.

Jak ważna jest edukacja?
Jak wykazało badanie, nie ma znaczenia typ wykształcenia stolarza. Po ukończeniu szkoły zawodowej może on liczyć na podobną pensję, jaką otrzymałby z dyplomem szkoły wyższej (ok. 2600 złotych brutto). Zaledwie 100 złotych mniej otrzymuje stolarz, który ukończył szkołę średnią.

Wykształcenie w zawodzie operatora maszyn CNC nie powoduje znaczących zmian w wynagrodzeniu. Przeciętna pensja 3000 złotych brutto dotyczy operatora z wykształceniem wyższym, 100 złotych więcej oferuje się operatorowi po szkole zawodowej lub średniej. Studia podyplomowe gwarantują dodatkowe 100 złotych do wynagrodzenia, dając sumę ok. 3200 złotych.
Tendencja mająca miejsce w zawodzie tapicera jest odwrotna – osoby z wyższym wykształceniem otrzymują najniższe wynagrodzenie (2500 złotych brutto). Najwięcej może zarobić tapicer ze średnim wykształceniem (2800 złotych brutto), a zaraz potem tapicer po szkole zawodowej, który otrzyma ok. 150 złotych brutto mniej od poprzednika.

Staż pracy w zawodzie
Doświadczenie zawodowe jest najważniejsze w pracy tapicera i operatora CNC, którzy za sześć lub więcej lat stażu pracy dostaną prawie 600 złotych więcej od swoich mniej doświadczonych kolegów, którzy na tym stanowisku spędzili 4–5 lat. Rok doświadczenia przynosi najmniejsze wynagrodzenie, które wzrasta o ponad 200–300 złotych wraz z kolejnymi latami praktyki. W przypadku zawodu stolarza różnice pomiędzy wynagrodzeniami są najbardziej zauważalne do 4–5 lat pracy.

Zagraniczny kapitał
W przemyśle lekkim w firmach o kapitale zagranicznym można liczyć na pensję wyższą nawet o 1200 złotych w porównaniu do firm z kapitałem polskim! Dysproporcja pomiędzy wynagrodzeniem stolarza w tym przypadku wynosi ok. 300 złotych, podobnie jest w przypadku operatora CNC. Na podobną do operatora CNC pensję w spółce o zagranicznym kapitale może liczyć tapicer. Dla tego zawodu różnica w zarobkach jest największa i wynosi aż 800 złotych!

 

Materiał chroniony prawem autorskim. Jego kopiowanie i publikowanie bez zgody wydawcy jest nieuprawnione.

Raport wraz z dodatkowymi wykresami możesz przeczytać w czasopiśmie Forestor Kariera nr 1/2017

zamów bezpłatny egzemplarz

 

Technologowie drewna na praktyce w Mediolanie

Uczniowie z technikum kształcącego w zawodzie technik technologii drewna swoją 3 tygodniową praktykę wraz z dwoma opiekunami odbędą w Mediolanie (Włochy). To efekt starań Zespołu Szkół im KEN w Kalwarii Zebrzydowskiej, której wniosek  „Zagraniczne praktyki zawodowe moją życiową szansą”  został zatwierdzony z listy rezerwowej Programu Erasmus+.  Wniosek otrzymał dofinansowanie z projektu „Ponadnarodowa mobilność uczniów i absolwentów oraz kadry kształcenia zawodowego finansowanego z Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój. Maksymalna kwota dofinansowania wynosi 87 430,00 EURO.

Udział szkoły w omawianym projekcie przyniesie  korzyści przede wszystkim samym uczniom, szkole oraz lokalnej społeczności. Sami uczniowie poprzez udział w projekcie podniosą swoje umiejętności praktyczne oraz poszerzą wiedzę z zakresu danego technicznego profilu, zwiększając tym samym swoje szanse na wymagającym rynku pracy. Świadomość uzyskanych umiejętności i wiedzy za granicą, zatem w środowisku kulturowo odmiennym, niewątpliwie doda uczniom wyjątkowej motywacji w zawodowej karierze.

źródło: http://www.zsken.edu.pl

Co z tymi szkołami branżowymi?

Na czym będzie polegać reforma edukacji. O co chodzi z tymi szkołami branżowymi? W przejrzysty sposób pokazuje grafika przygotowana dla Zespołu Szkół Drzewny i Ochrony Środowiska w Radomsku w ramach „Radomsko Mebluje”.